Sukces, wreszcie zmobilizowałam się by coś dodać, więc nie będzie to nic innego jak pomysł na wyjątkowe śniadanie. Ostatnio zaobserwowałam, że popularna stała się surowa gryczana, więc postanowiłam stworzyć swoją wersję. Śniadania wolę raczej na ciepło, ale mimo wszystko i tak uważam, że to bardzo smaczna alternatywa :) Jedynym minusem według mnie jest zbyt mała porcja... przynajmniej dla mnie ;D
Surowa gryczanka z melonem
Składniki:
6 łyżek kaszy gryczanej niepalonej
1 łyżka soku z cytryny
1 opakowanie 130-150g serka homoganizowanego naturalnego np. Bieluch (opcjonalnie)
pół banana (u mnie zamrożony)
1 łyżka syropu klonowego lub miodu (ew kilka daktyli suszony)
1 czubata łyżka masła pistacjowego
pół melona (u mnie odmiana cantaloupe)
cynamon
kilka pistacji
Kaszę gryczaną zalewamy ok 8h wcześniej wodą z łyżką soku z cytryny (zamiennie można zastosować ocet jabłkowy), najlepiej zalać na noc. Rano dokładnie płuczemy kaszę na sitku. Następnie przekładamy do pojemnika blendera i dodajemy serek homoganizowany, banana, syrop klonowy i masło pistacjowe*. Wszystko miksujemy na gładką masę i dodajemy pokrojonego w kostkę melona oraz kilka pistacji. Szybkie w przyrządzeniu, dość nietypowe, ale smaczne śniadanie. Polecam wypróbować i się przekonać :)
*masło pistacjowe robiłam sama, nic prostszego. Obrane pistacje (ja akurat miałam solone) wrzucamy do pojemnika blendera i miksujemy do uzyskania gładkiej, w miarę płynnej masy; miksują się szybko, bo pistacje zawsze są wcześniej prażone. Przy robieniu maseł z orzechów, nasion lub migdałów od czasu do czasu trzeba przerwać blendowanie by zeskrobać je ze ścianki; przynajmniej w pierwszej fazie dopóki nie "puszczą" tłuszczy i oczywiście przerwy są istotne jeśli nie chcemy kupować nowego blendera ;)